Zbigniew Kiełkowski

Alek Uczy Się Łowić Ryby

Poznaj Alka, który uczy się łowić ryby. Ma w tym jednak duży cel. Chce wygrać zawody wędkarskie. W przygotowaniach pomaga mu siostra Amelia a nauczycielem jest dziadek – doświadczony wędkarz.

Nie jest mu łatwo. Wszystkiego musi nauyczyć się od początku. Ale jest bacznym obserwatorem, pilnym uczniem i szybko zdobywa wiedzę. Dzięki książce „Alek uczy się łowić ryby” pokażesz swojemu dziecku, że wytrwałość jest bardzo ważna w osiąganiu celów. 

O czym jest ta książka?

Wędkarska książeczka dla dzieci. Alek uczy się łowić ryby.

ROKI fish boa

Pływam od 10 lat polskimi rzekami

Mapa moich wypraw

Mapa rzek

WISŁA SANDOMIERZ - część 1


WISŁA SANDOMIERZ - część 2

Rzeka Wieprz - film niebawem

Nysa Kłodzka 



kliknij - "film"

Odra okolice ujścia Baryczy


"film - kliknij"

WKRA  Część I - kliknij

 

WISŁOK - relacja filmowa pojawi się niebawem

DUNAJEC "przyujściowy"

 

"Kliknij - film"

Rzeka NIDA

 

Kliknij - film

RZEKA RABA

 

Kliknij "film"

Rzeka SKAWA

 

Kliknij - film

Rzeka LISWARTA

 

kliknij - film

Wkra 

Część II - kliknij

NAREW

FILM - kliknij

Powiedzieli o mnie...

Ile czasu można spędzić nad Odrą? Jaki normalny człowiek pakuje się nad wodę, gdy rozpoczyna się burza? Na szczęście nie jest to kosztowne hobby.
Marta
żona
To nasz główny klient! Zapewnia spory procent rocznego dochodu. Zawsze płaci gotówką i prosi aby zniszczyć paragon na jego oczach.
Paweł Albertowicz
Sprzedawca w sklepie wędkarskim
Kiedyś o drugiej w nocy, wpadł do naszej sypialni krzycząc coś o wielkiej rybie. Jak tylko zapaliłam światło, zobaczyłam wielką, śmierdzącą, cieknącą śluzem rybę! Nie dało się pozbyć z pokoju tego zapachu przez tydzień! Wiem, że pływa po całym kraju tym swoim pontonikiem i nie pomimo starań, nie udało się go do tego zniechęcić.
Urszula
Mama
Łowi od 5 roku życia. Od samego początku nie było kłopotu z prezentami urodzinowymi czy pod choinkę : wędka, pudełko, jakieś przynęty. Zawsze był wtedy szczęśliwy. Ja sam nie łowię ale wiedziałem, że człowiek musi mieć pasję. Woziłem go na ryby, gdzie godzinami wpatrywał się w spławik. Ale nikt nie przypuszczał, że zajdzie to aż tak daleko...
Ferdynand
Tata
Kiedyś Zbychu namówił mnie - karpiarza, na odrzańską wyprawę. Znalazł jakieś miejsce na zdjęciach satelitarnych i poszliśmy na wyprawę. Nie będę wchodził w szczegóły. Wróciłem przemoczony, bez części sprzętu i z udarem słonecznym.
Grzegorz
Wędkarski kompan
Kiedyś tata złowił i usmażył rybę na kolację i zadławiłam się ością. Karetką na sygnale jechaliśmy na oddział dziecięcy do Orzepowic. W nocy pod narkozą wyjęto mi ość z przełyku. Tata zabrania mi do dziś o tym mówić obcym, bo chodzi o jakieś "no kill"
Milena
Córka